Jak malować brwi | Tutorial krok po kroku | Pomada Inglot czy Wibo?

Brwi – zmora wielu kobiet, które tęsknią za idealnymi „instabrows” i szukają metody na osiągnięcie swoich niezadowalających, totalnie nieidealnych brwi. Moja historia, jak i wielu innych, jest zapewne podobna. Kiedy byłam w gimnazjum, po raz pierwszy poszłam do kosmetyczki. Celem było uporządkowanie moich zarośniętych brwi i zrobienie pierwszego profesjonalnego manicure. Efekt był wspaniały! Zyskałem cienkie brwi, takie, jakie miały wszystkie moje koleżanki. Jednak w miarę upływu roku okazało się, że moje uwielbienie było przedwczesne; gdybym mogła cofnąć czas, poprzestałbym tylko na tyn french….

Gdy brwi idealne nie są…

Uzasadnialiśmy to tym, że taki był wtedy styl! Większość nastolatek mocno skubała brwi i nikt nie słyszał o ich podkreślaniu. Ponadto użycie czarnej kredki na linii wodnej z błyszczykiem z brokatem sprawi, że będziesz gotowa na imprezę! A raczej na szkolne dyskoteki, które zawsze odbywały się w dusznych salach gimnastycznych.

Moje brwi zawsze były dla mnie problemem. Miałem z nimi problem od dzieciństwa. Były gęste i krzaczaste, a jeśli nie potrafiłem sobie z nimi poradzić, nieuchronnie tworzyły się u mnie monobrwi. Niesforne włoski, które rosły w dół, w najmniejszym stopniu nie poprawiały mojego wyglądu. Tak właśnie „skubałem” w szkole średniej; przycinałem, skubałem, skubałem, aż stały się cienkie, skąpe i przestały rosnąć tam, gdzie powinny. Brwi to obszar, w którym często jestem pytana, jak uzyskać naturalnie wyglądający, pogrubiony, ale nie przesadzony efekt. I chociaż moje własne brwi nie są idealne, chcę ci pokazać, że jest to osiągalne dzięki kilku prostym wskazówkom i trikom!

Moje 'brow musthaves’

Żel do brwi był pierwszą rzeczą, która zmieniła moje życie na lepsze. Długo szukałam rozwiązania, które pozwoliłoby mi zapanować nad moimi wyjątkowo upartymi włoskami, które rosną w dół i całkowicie niszczą linię brwi. Aby utrzymać moje włoski w ryzach, obecnie używam wyłącznie żelu do brwi od Golden Rose . Ma on przydymiony odcień palonej kawy, czym nie jestem zachwycona, ponieważ nadaje im ciepłą poświatę. Pudry, cienie do brwi i kredki do brwi już testowałam testowane, ale albo efekt nie był wystarczająco dobry, albo trwał bardzo krótko.

Dlatego, kiedy Inglot wypuścił pomadę, używałam jej i kochałam przez ponad trzy lata. Jednak ostatnio Wibo wypuściło wersję, która jest dla mnie idealna pod względem koloru i pudrowego efektu, więc Inglot został na razie odsunięty na bok. Uważam, że pomada Wibo jest bardziej trwała. Jednak szybciej wysycha i już po kilku dniach musiałam dodać Duraline. Tworzy też grudki na swojej powierzchni i jest mniej wydajna – tzn. jest mniej napigmentowana niż ta z Inglota, ale ma lepszy kolor, trwałość i efekt. Myślę, że w końcu skuszę się na oryginał z ABH – polecacie go

Jak malować brwi pomadą? Mój sposób

Skośny precyzyjny pędzelek Zoeva nr 317 jest jedynym, którego używam do malowania brwi – jest tak dobry. Dzięki tej szczoteczce możesz precyzyjnie wyczuć pojedyncze włoski, nie martwiąc się, że wyjdziesz za daleko poza linię. Jeśli dopiero zaczynasz malować brwi, nie przejmuj się – ten pędzelek na pewno ci się przyda i da świetne rezultaty! Chociaż Maestro produkuje inne bardzo precyzyjne szczoteczki, są one zbyt elastyczne, jak na mój gust.

 

Krok 1:

Zacznij od lekkiego przypudrowania obszaru wokół brwi i włącznie z nimi. Dzięki temu makijaż będzie trwalszy. Następnie użyj spirali, aby rozczesać nadmiar pudru i jednocześnie nadać brwiom odpowiedni kształt. Początek brwi zawsze przeczesuję do góry, a resztę zgodnie z kierunkiem wzrostu włosków. Zaczeszcz włoski zwisające w dół również lekko do góry.

Krok 2:

Mamy istniejącą linię brwi. Widać luki, głównie na końcu, a także w pobliżu czubka, gdzie znajdują się włoski, ale są to pojedyncze, rzadkie włoski. Nabieramy niewielką ilość pomady na pędzelek. Łatwiej jest dodać więcej produktu w razie potrzeby niż później naprawiać błędy, wyczesując miejsca. Dolną część brwi wyznaczam wyraźną linią, skupiając się na miejscach, w których są luki. Następnie zaznaczam czubek brwi. Prowadzę rękę tak, aby łuk był dobrze zdefiniowany – nie za ostry ani kanciasty, ale też nie za okrągły”

Krok 3:

Wypełniam kontur brwi. Zaczynam od delikatnego nakładania produktu, a w razie potrzeby zwiększam jego ilość. Ważne jest, aby robić to jak najszybciej, ponieważ pomada dość szybko zastyga. Gdy na szczoteczce pozostanie jeszcze ślad pomady po wykonaniu czynności wokół brwi, przechodzę do wewnętrznej części brwi. To delikatny początek, dzięki któremu na zdjęciach nie wyglądamy jak podrażnione wrony; jednak w przypadku efektu ombre należy zachować ostrożność! Na zdjęciach instabrows mogą wyglądać atrakcyjnie, ale w prawdziwym życiu preferowany jest bardziej naturalny wygląd.

Krok 4:

Nadszedł czas na użycie żelu do brwi. Zawsze usuwam nadmiar produktu ze szczoteczki przed nałożeniem go na brwi. Zaczynam blisko zewnętrznej krawędzi brwi i przeczesuję je zgodnie z kierunkiem wzrostu włosków. W przypadku bardziej opornych włosków, wygładzam je nieco mocniej, przeczesując lekko do góry. Jeśli coś jest sklejone, weź spiralną szczoteczkę i lekko rozdziel te włoski.

Krok 5:

Kiedy chcę uzyskać nieskazitelny efekt, używam korektora na dolnej linii brwi. Robię to płaskim, syntetycznym pędzlem, żeby nie zahaczyć o włoski. Korektory o kremowej konsystencji najlepiej sprawdzają się w zagłębieniach i liniach brwi. W moim przypadku jest to Catrice Camouflage w słoiczku, ponieważ łatwo się rozprowadza wzdłuż brwi. Skup się bardziej na zewnętrznej części brwi i lekko rozetrzyj linię pędzelkiem lub palcem, a następnie przypudruj, aby wszystko utrwalić!

I już! To nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje.

Dlaczego nie spróbować samemu i nie zobaczyć rezultatów?

Skomentuj ten wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.