#PST | pokaż swoją toaletkę | czy mam za dużo kosmetyków?

grudnia 15, 2017

O swojej toaletce pisałam niespełna rok temu. Jak wspomniałam, do momentu zakupu mojej Brimnes z IKEA, funkcję toaletki pełniła u mnie szafka łazienkowa z Biedronki... Taka z wiklinowymi koszykami. Było to bardzo uciążliwe, niewygodne, ale przez ponad 5 lat toaletki z prawdziwego zdarzenia nie miałam. Taka ze mnie beauty blogerka :DD

Czy od czasu ostatniego wpisu coś zmieniło się w mojej organizacji kosmetyków? Czy produktów urodowych przybyło mi tak wiele, że nie jestem w stanie ich wszystkich pomieścić? Czy kupuję nowości bez opamiętania lub dostaję niezliczone ilości darów losu?

moja-toaletka-ikea

moje_perfumy

#PST, czyli pokaż swoją toaletkę

Do aktualizacji tego, co się dzieje z moją toaletką zainspirowała mnie i inne Dziewczyny cudowna Magda - Delishe. W ramach akcji codziennie pojawiały się wpisy, w których moje koleżanki - blogerki zdradzają, co kryje się w ich kosmetycznych zbiorach i jak organizują swoje kosmetyki. Już teraz zachęcam do przeczytania wszystkich wpisów :)

co_jest_w_mojej_toaletce

moje_pomadki

Co się zmieniło?

Mówiąc szczerze, jeśli spodziewałyście się rewolucji i tony nowych kosmetyków, możecie poczuć niedosyt (choć mam jednak nadzieję, że Was nie zawiodłam :)). Nadal używam tych samych, sprawdzonych produktów, co jakiś czas kupuję kosmetyki, na które sobie odłożę większą kwotę. Poza tym, testuję sporo produktów w ramach bloga, ale uspokajam, że nie są to wcale ogromne ilości. Nauczyłam się selekcjonować marki i produkty, które naprawdę mnie w jakiś sposób interesują, odpowiadają moim potrzebom i wpisują się w styl i tematykę bloga. Dzięki temu mam czas na rzetelne, dokładne przetestowanie produktu i dzielę się z Wami szczerymi, merytorycznymi uwagami na ich temat :)

moje_palety

Co się kryje w komodzie?

Być może część z Was pamięta, w ostatnim "toaletkowym" wpisie nie pokazałam Wam zawartości komody, w której przechowuje całkiem sporą ilość produktów. W tamtym okresie nie miałam jeszcze pomysłu na organizację i w szufladach panował mały chaos. Dziś wszystko utrzymane jest w ryzach (choć to nadal chyba nie to i szukam nowych pomysłów na organizację). Znajdują się tu moje podkłady, kosmetyki do bieżącej pielęgnacji oraz produkty, które aktualnie są w fazie testów. Udaje mi się utrzymywać względny porządek, co bardzo mnie cieszy :)

pielegnacja

pokaz_swoja_toaletke

Fajne pomysły na organizację kosmetyków

Nikt chyba nie lubi, gdy produkty "walają się" po szufladach. Nie trzeba kupować specjalnych organizerów - wystarczą np. pudełka po butach! Ciekawą opcją są też pojemniki na sztućce, które znaleźć można np. w IKEA. Mogą one pełnić funkcję przegródek. Aby pędzle się nie kurzyły, możemy przykryć je szklanymi kopułami/tubami (widziałam takie w ZARA HOME i IKEA). No i mój ulubiony patent na połączenie przyjemnego z pożytecznym. Nowe filmy na YT nadrabiam podczas wykonywania codziennego makijażu. Taki stojak na telefon jest dużym ułatwieniem, kosztuje grosze, a tak fajnie się sprawdza ;) 

pielegnacja

makijaz_ulubiency

Koniecznie zajrzyjcie do pozostałych dziewczyn, gdzie znajdziecie dowody na to, że można sobie wszystko fajnie zorganizować, nawet bez klasycznej toaletki! 


Jak podobał się Wam ten wpis? Lubicie posty tego typu?
Zdradźcie, jak Wy przechowujecie kosmetyki :)

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: