Wyzwanie #CreativeWorks z marką SAY Makeup | makijaż dzienny dwoma pędzlami – czy to możliwe?

września 26, 2018

Cześć po przerwie! Wracam z nową energią i fajnymi pomysłami – już teraz pokażę Wam jeden z nich ;). Jeśli obserwujecie mnie na IG (jeśli nie – koniecznie nadróbcie zaległości ;)), na pewno wiecie, że uwielbiam zabawę makijażem. Odjazdowe, nasycone kolory, różnorodne formuły i konsystencje, aksamitne maty i iskrzące się pigmenty – to jest to, co lubię najbardziej. Ale będę szczera, na co dzień raczej nie mogę sobie pozwolić na takie wariacje. Stawiam na sprawdzone kosmetyki, oraz… najlepszej jakości pędzle. Udowodnię Wam jednak, że makijaż dzienny wcale nie musi być nudny! O co chodzi? Zostańcie ze mną, a wszystkiego się dowiecie!

#CreativeWorks – każda z nas może stać się wizażystką!

Say Makeup to świeżynka na polskim rynku. Kiedy dowiedziałam się, jaka jest filozofia marki, nie mogłam się doczekać, kiedy trafią do mnie ich pędzle! #CreativeWorks to pasja, umiejętności, inspiracje. Say Makeup przekonuje, że każda z nas może stać się wizażystką, nawet, jeśli malujemy tylko siebie. Marka zachęca do rozwijania kreatywności, doskonalenia się i przekraczania swoich granic, dając nam narzędzia do realizacji pomysłów.

A skoro już o pomysłach mowa…

say-makeup-pedzle

Makijaż dwoma pędzlami – czy to możliwe?

Codziennie rano toczymy ten znajomy wyścig z czasem. Robię oko, czy dopijam kawę? A może zamiast konturowania zjem śniadanie? Toaletka to jeden wielki chaos, a my dokonujemy makijażowych wyborów, chociaż wcale nie musimy!

Wykonanie pełnego makijażu dziennego za pomocą dwóch pędzli to nie lada wyzwanie. Ale gdy opanujemy kilka tricków, okaże się, że możemy podkreślić oczy i kontur twarzy, nie rezygnując przy tym z rytuału porannej kawy i śniadania. Dwa pędzle, wielofunkcyjność, oszczędność czasu - #CreativeWorks!

say-makeup-pedzle-opinie

  1. Na bazę w postaci korektora nakładam jasnobeżowy cień. 
  2. Załamanie powieki buduję delikatnie ciepłym, brzoskwiniowym cieniem. Buduję kolor, by nie porobić sobie plam (włosie pędzla do blendowania jest stosunkowo zbite, przy mocno napigmentowanych cieniach trzeba być ostrożnym).
  3. Zewnętrzny kącik zaznaczam czekoladowym brązem. Ten sam kolor ląduje na dolnej powiece. Wszystko aplikuję delikatnie i z wyczuciem.
  4. Na ruchomą powiekę wklepuję szampański cień foliowy.
  5. Twarz konturuję za pomocą bronzera w neutralnym odcieniu. Tu również polecam ostrożność, gdy pracujemy z mocno napigmentowanymi produktami.
  6. Gdy jestem zadowolona z konturowania, policzki podkreślam subtelnym różem.
  7. Na koniec rozświetlacz na szczyty kości jarzmowych.
  8. Tuszuję rzęsy, usta zaznaczam nawilżającą pomadką.

…i gotowe! Makijaż dwoma pędzlami wyszedł chyba całkiem ładnie!

say-makeup-pedzle

say-makeup-pedzle

say-makeup-pedzle

Pędzle idealne? SAY Makeup

Do wykonania dzisiejszego makijażu wykorzystałam tylko dwa pędzle:


Pędzle są wykonane w 100% ręcznie, z mega miękkiego włosia syntetycznego. Mają nowoczesny design (nie spotkałam się dotąd z połączenia granatu i czerwieni, ale bardzo mi się podoba i jest miłą odskocznią) i poręczny, lakierowany trzonek. Są miłe w dotyku, nie kłują, prałam je już kilka razy i uważam, że zachowują wszystkie swoje walory. Jeśli jednak nie jesteście przyzwyczajone do pracy z bardzo sprężystym włosiem syntetycznym, na początku musicie uważać – lepiej stopniowo dokładać produkt, niż zrobić sobie plamę. Oprócz tego, jedyne, czego mi brakuje, to osłonka na włosie (pędzle przychodzą w eleganckim, kartonowym pudełku), która przydałaby się w trakcie transportu. Myślę też, że w ofercie mogłoby się znaleźć więcej modeli. Ba, mam nawet pomysł na nowe kształty! :D

Jak sądzicie, jak mi poszło?
Czy taki chętnie nosiłybyście taki makijaż na co dzień?
Jak podobają Wam się pędzle SAY Makeup?

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: