Lifestylowa niedziela | Cicha Noc, seriale kryminalne i jak się mieszka w Warszawie

listopada 26, 2017

Ze sklepowych półek nie zdążyły jeszcze zniknąć znicze, a już pojawiły się świąteczne dekoracje, lampki, choinki i z głośników zabrzmiało pierwsze "Last Christmas". Od świątecznej atmosfery nie da się uciec i przyznam szczerze, nawet nie próbuję, bo to chyba (poza wiosną i złotą polską jesienią) mój ulubiony czas w roku. A ponieważ mieliśmy z mężem wolne popołudnie, postanowiliśmy się wybrać do kina na - uwaga - polski film z Bożym Narodzeniem w tle, i bynajmniej nie na "Listy do M" (sic!).

flatlay

"Cicha Noc" - bez spoilerów!

Trailer nie zapowiadał takiego kina. Spodziewałam się czegoś w stylu Smarzowskiego. Czyli ukazania patologii społecznych, przekleństw w co drugim słowie, hektolitrów wódki. Kina naturalistycznego, czasami odrzucającego, którego oglądanie sprawia chwilami duży dyskomfort.   

"Cicha Noc" to historia młodego mężczyzny, który na co dzień pracuje w Holandii. W pierwszych scenach towarzyszymy mu w powrocie do domu na święta. Jednak oprócz odwiedzenia dawno niewidzianej rodziny, celem jego przyjazdu są... interesy, o których na razie wie tylko on sam i jego kontrahent. 

W rodzinnym domu Adama (tak na imię ma główny bohater) trwają gorączkowe przygotowania do wigilii. Krzątanina, zamieszanie i "Kevin sam w domu". Obraz polskich świąt oddany został bardzo wiernie. Totalnie rzeczywiste dialogi, czasami nawet wręcz mimika aktorów i spojrzenia, stwarzają niezwykle realistyczny obraz. Możemy się poczuć jakbyśmy uczestniczyli w tych wydarzeniach, bo wszystko wygląda tak znajomo. Obserwatorem jest także mała kamerka, której obraz jest wpleciony pomiędzy ujęcia, co jeszcze bardziej zbliża nas do tego, co dzieje się na ekranie. I fenomenalna gra aktorska. Nie ma tu słabych punktów, ale szczególne brawa należą się Dawidowi Ogrodnikowi i Tomaszowi Ziętkowi

dobre-seriale-kryminalne

Pod płaszczykiem świątecznego chaosu reżyser ukazuje nas samych w krzywym zwierciadle. Do stołu wigilijnego siadamy co roku w tym samym gronie, ale często z tymi samymi konfliktami, animozjami, niedopowiedzeniami. Nie zawsze jest słodkopierdząco i idealnie, jak z obrazka. Mamy tu podkreślone nasze wady, słabości, hipokryzję. Dla niektórych historia związana z pracującymi za granicą członkami rodziny, może być szczególnie bliska. Warto zwrócić uwagę na najważniejszy, moim zdaniem, dialog filmu. Kiedy ojciec wyznaje synowi, że tak naprawdę za granicą bardziej czuł się Polakiem, a w Polsce człowiekiem - nie na odwrót

Myślę, że z filmu coś dla siebie może wyciągnąć każdy. I myślę, że większość z nas zetknęła się w taki, czy inny sposób (oczywiście nie dosłownie) z przedstawionymi w "Cichej Nocy" problemami, rozterkami. Ten film to dobry prognostyk dla polskiego kina. Warto obejrzeć, zamiast np. "Listów do M."

lifestylowa-niedziela

Seriale kryminalne, które warto obejrzeć

Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem wielką fanką kryminałów. Od czasów liceum fascynują mnie historię np. seryjnych morderców, sposoby prowadzenia śledztwa, rozwiązywanie niebezpiecznych zagadek. Obejrzałam naprawdę wiele filmów fabularnych i dokumentalnych na ten temat. Swoją drogą, poszłam na studia prawnicze, bo początkowo chciałam być prokuratorem :D. 

Manhunt: Unabomber - to serial ukazujący historię poszukiwania jednego z najbardziej niebezpiecznych, ale również niezwykle inteligentnych, seryjnych morderców USA - Teda Kaczyńskiego (tak, Ted ma polskie pochodzenie). Przez lata pozostawał nieuchwytny, doniósł na niego jego własny brat. Kaczyński potępiał postęp technologiczny, jest autorem Manifestu, w którym wskazywał na szkodliwość rozwoju techniki. Serial, mimo tego, że zakończenie jest znane (Ted został skazany i przebywa w więzieniu), trzyma w napięciu do samego końca. Ciekawym wątkiem jest "narodzenie się" lingwistyki kryminalistycznej. Sposób, styl pisania pomaga bowiem w identyfikacji autora danego tekstu.

Mindhunter - serial opowiada historię powstania specjalnej jednostki FBI, której zadaniem było przygotowanie profilu psychologicznego zabójcy. Dwóch agentów odbywa spotkania ze skazanymi za okrutne zbrodnie. Z rozmów można dowiedzieć się wiele o tym, jak wielki wpływ na morderców mają ich doświadczenia z dzieciństwa. Na podstawie tych trudnych rozmów powstają profile w bieżących sprawach. Śledztwo od kuchni - polecam wszystkim fanom kryminałów.

gipsowka

Jak się mieszka w Warszawie?

W październiku minął rok od naszej przeprowadzki do Warszawy. Jeśli czytacie mnie na bieżąco, być może pamiętacie, że moje początki w stolicy nie były łatwe. Trudno mi było przyzwyczaić się do tłumów i tempa życia. 

Jednak w ciągu tych dwunastu miesięcy przyzwyczaiłam się do tego. Już mnie to tak nie przeraża, przestałam zwracać uwagę na te pędzące tłumy, bo sama dotrzymuję im kroku ;). Podoba mi się, że w Warszawie jest tyle możliwości, zarówno w kwestiach zawodowych, jak i chociażby kulturalnych. Teatr, koncerty, muzea, ciekawa architektura, fajne restauracje, kreatywne eventy. To wszystko jest w zasięgu ręki   na co dzień i to chyba tych wspaniałych miejsc i wydarzeń brakowało mi w Lublinie. 

W tym miesiącu się przeprowadziliśmy z Bielan na Bemowo (kto widział na InstaStories? ;p) - niestety nasi poprzedni sąsiedzi mocno dawali nam w kość. Głośna muzyka całymi dniami, również w nocy, krzyki, awantury, a nawet bójka na klatce schodowej. Nie czuliśmy się komfortowo i bezpiecznie. W nowym mieszkaniu, póki co, jest w porządku. A przede wszystkim jest spokojnie.

Co jeszcze zaobserwowałam? W Warszawie częściej spotykam tzw. "freaków". Starszy pan dający koncert śpiewu operowego w wagonie metra, dziewczyna przebrana za jednorożca, czy korpoludek w gajerze na elektrycznej hulajnodze - to już dla mnie norma. Z przykrością też stwierdzam, że rzadko tu ktokolwiek ustąpi miejsca kobiecie w zaawansowanej ciąży, czy schorowanej staruszce. I oczywiście panowie z plecakami na plecach (ile to ja razy dostałam w twarz) i pchanie się do autobusu, zanim wysiądą inni pasażerowie. Tak jakby wielu osobom brakowało wrażliwości lub dobrego wychowania. Bo czy naprawdę trzeba się tak spieszyć, by nie dostrzegać innych? A może to tylko ja trafiam na takie sytuacje?

Czekam na Wasze przemyślenia!
Wybierzecie się na "Cichą Noc"? A może polecicie mi jakiś dobry film?
Lubicie seriale kryminalne?
Dajcie znać, czy wolicie mieszkać w dużym, czy w małym mieście :)


Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: