Estee Lauder Double Wear Light | hit czy kit? | moja opinia

sierpnia 31, 2017

Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją podkładu Estee Lauder Double Wear Light. Na ten podkład skusiłam się, ponieważ do tej pory miałam okazję widzieć i słyszeć same pozytywne opinie. Jednak nie od razu zdecydowałam się na zakup. Miałam dylemat, czy wybrać wersję klasyczną, mocno kryjącą, czy jednak postawić na coś lżejszego. Potem zastanawiałam się nad wyborem koloru (w tym celu udałam się dwukrotnie do Sephory po próbkę). Decyzja o zakupie zapadła, kiedy kolejny raz zawiodłam się na moim ukochanym Revlon Colorstay (czy Wam też się wydaje, że odkąd te podkłady mają pompkę, już nie są tak fajne?). Wybrałam odcień 0.5 i z wielkimi nadziejami przystąpiłam do testów.

estee-lauder-double-wear-light-blog
estee-lauder-double-wear-light

Odcień 0.5 - porównanie kolorów

Estee Lauder Double Wear Light 0.5 to podkład w kolorze stosunkowo jasnym, w ciepłej tonacji. Możecie zauważyć, że w porównaniu do pozostałych jasnych podkładów wypada bardziej żółto-pomarańczowo. Na twarzy jednak tego nie widać, podkład bardzo ładnie stapia się z cerą i nie musimy się obawiać, że będziemy wyglądać jak żółciutkie wielkanocne kurczaczki. Trochę obawiałam się, że ten odcień okaże się dla mnie za ciemny, bo swatche nie były obiecujące. Jednak uspokajam, że będzie on pasował nawet bardzo jasnym cerom. Może nie alabastrowym, ale kolejny raz powtórzę, że podkład potrafi dopasować się do naszej cery ;)

estee-lauder-double-wear-light-porownanie-kolorow

Krycie i trwałość

Podkład Estee Lauder Double Wear Light jest "lżejszą" wersją swojego kultowego brata i warto wiedzieć, że nie uzyskamy nim pełnego krycia. Jeżeli zmagacie się z wieloma niedoskonałościami, przebarwieniami etc. - możecie poczuć się zawiedzione. Ja jednak od dłuższego czasu nie potrzebuję tak mocnego krycia, dlatego jestem zadowolona z efektu, jaki daje. Przede wszystkim muszę wspomnieć o tym, że podkład pięknie wygląda na skórze. Ujednolica koloryt, zmniejsza widoczność porów (u mnie podobny efekt daje stosowanie Benefit the POREfessional - tu nie muszę stosować takiej bazy!), cera wygląda na wygładzoną - jak po retuszu w Photoshopie, ale bez efektu maski. Nie podkreśla suchych skórek, nie warzy się, nie wchodzi w pory i zmarszczki. Trzeba z nim jednak sprawnie pracować, bo dość szybko zastyga. Krycie można delikatnie budować, ale na wszelkie niedoskonałości polecam zastosowanie korektora.

estee-lauder-double-wear-light-opinie
estee-lauder-double-wear-podklad

Estee Lauder Double Wear Light to podkład bardzo komfortowy w noszeniu. Zaraz po aplikacji czuję delikatne ściągnięcie, które po chwili całkowicie ustępuje. Potem jest na twarzy zupełnie niewyczuwalny. Jeśli chodzi o trwałość, to przyznaję z ręką na sercu - nie miałam bardziej trwałego podkładu. Daje naturalny efekt matowo-satynowy, przypudrowany będzie wyglądał idealnie przez cały dzień, od rana do wieczora. Sprawdzałam go zarówno w chłodniejsze dni, jak i w upały. Moja tłusta cera po jego zastosowaniu nie błyszczała się nawet kiedy temperatura przekraczała 30 kresek. Podkład nie ściera się, nie znika z nosa (co jest zawsze moją bolączką). Można na nim polegać w każdej sytuacji. Nieważne, czy żar leje się z nieba, czy złapał nas deszcz ;)

estee-lauder-double-wear-light-recenzja

Kolejnym wielkim plusem jest to, że podkład świetnie "dogaduje się" z innymi produktami przeznaczonymi do makijażu twarzy. Świetnie zgrywa się z korektorami, pięknie przyjmuje bronzery, róże i rozświetlacze (które wyglądają na nim jakoś tak ładniej, niż zwykle). A co najważniejsze, utrzymuje wszystkie te produkty w nienaruszonym stanie aż do demakijażu.
estee-lauder-podklad

estee-lauder-double-wear-light-test
Estee Lauder Double Wear Light - na twarzy

Podsumowanie

Estee Lauder Double Wear Light jest w chwili obecnej moim ulubionym podkładem, mam do niego 100% zaufanie. Stosuję go praktycznie codziennie, a mimo to nie pogorszył stanu mojej cery, nie uczulił jej, ani nie zapchał. Podkład nie powoduje też przesuszenia i dość łatwo zmywa się płynem micelarnym i żelem do mycia twarzy. Jest wart każdej złotówki, dlatego gorąco go Wam polecam!


Czy używałyście kiedyś tego podkładu?
A może znacie jego kultowego "brata" w wersji klasycznej?
Jeśli macie swoje ulubione podkłady - koniecznie się pochwalcie :)

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: