Catrice HD Liquid Foundation - recenzja | porównanie kolorów | makijaż

września 28, 2016

Cześć!

Po dłuższej nieobecności wracam do Was z gorącą nowością od Catrice. Muszę przyznać, że ciężko zdobyć ten produkt - w Naturze półki były totalnie wyczyszczone, udało mi się go dorwać w Hebe :) Panie w Naturze poinformowały mnie, że podkład ma wrócić w połowie października - więc bądźcie czujne, bo... po prostu warto :)
Catrice HD LIQUID COVERAGE FOUNDATION

Opakowanie
__________________
Podkład zamknięty jest w niewielkiej buteleczce z mlecznego, matowego szkła. Gdy trzymamy go w dłoni - czujemy jego ciężar, co daje taki powiew luksusu. Nowością dla mnie jest wykorzystanie pipety, co daje wrażenie obcowania z produktem z wyższej półki. Opakowanie prezentuje się naprawdę pięknie, Catrice zadbało o każdy detal.

Kolor i konsystencja
___________________
Mój odcień to 010 - najjaśniejszy w gamie kolorystycznej. Alert dla bladziochów: jeśli wasza cera jest naprawdę mega jasna, wręcz alabastrowa, może być dla Was za ciemny. 010 to beż o żółtych tonach. Poniżej porównanie popularnego Revlon Colorstay 150 Buff z 010 Catrice. Różnica jest duża, ale na twarzy nie jest zauważalna. Istotną kwestią jest to, że podkład niestety oksyduje, na co zwracam szczególną uwagę osobom o bardzo jasnej cerze.
Jego konsystencja jest płynna, wręcz wodnista - zastosowanie pipety jest uzasadnionym rozwiązaniem, pompka mogłaby się tu nie sprawdzić. Podkład idealnie stapia się z cerą, zastyga. Staje się dosłownie jak druga, lepsza skóra. Mimo swojej ultralekkiej konsystencji podkład daje bardzo dobre krycie, które można budować. Pozostawia matowo-satynowe, ale niezwykle naturalne wykończenie. Ma przyjemny, lekko słodkawy zapach.

Trwałość
___________________
Podkład nie wchodzi w pory, nie podkreśla suchych skórek, nie waży się. Dobrą informacją dla posiadaczek tłustych i mieszanych cer jest to, że mat (po przypudrowaniu pudrem sypkim Pasese) utrzymuje się przez nawet 5 godzin. Chyba jeszcze żaden podkład nie radził sobie z przetłuszczaniem się mojej strefy "T" tak dobrze.
Podkład utrzymuje się na twarzy cały dzień, z małymi poprawkami w postaci zmatowienia cery bibułką i przypudrowaniem. Nie znika, nie ściera się, zauważyłam też, że zostawia zdecydowanie mniejsze ślady na ekranie smartfona (wszystkie znamy "to uczucie", jak po rozmowie wygląda wyświetlacz ;p). Wiele podkładów, w tym Revlon CS, ściera mi się z okolic nosa. Nowy podkład Catrice na tym polu spisuje się znacznie lepiej - nie znika sam z siebie, można bez obaw delikatnie używać chusteczek higienicznych.

Poniżej zdjęcie makijażu po 6 godzinach od nałożenia. Potrzebowałam jedynie delikatnego zmatowienia. Jak widzicie - jest nienaruszony :) Na ustach Matte Lipstick Crayon 08 z Golden Rose.

Podsumowanie
___________________
Cena: ok 29 zł
Dostępność: Natura, Hebe, drogerie internetowe
Moja ocena: jeden z lepszych drogeryjnych podkładów, świetna jakość w przystępnej cenie. Jeśli lubicie krycie Revlon CS, ale zależy Wam na lekkiej konsystencji - jest to podkład dla Was. Poza tym - ładnie, naturalnie prezentuje się na zdjęciach. Cera jest wygładzona, ujednolicona, zapewnia efekt Photoshopa, ale bez sztuczności. Podkład dobrze "dogaduje się" z płynnym kamuflażem z Catrice. Moim zdaniem jest to produkt godny polecenia - szybko stał się moim nowym ulubieńcem :)

Co myślicie o tym podkładzie? Używałyście? A może zamierzacie kupić? :)

zapraszam do obserwowania - chętnie zajrzę też do Was

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: