Anastasia Beverly Hills Liquid Lipstick - Crush | recenzja + swatche

września 18, 2016

Cześć :)

Ostatnio stwierdziłam, że moja miłość do matowych pomadek zamienia się w obsesję :D O pomadce z Anastasii marzyłam od dawna, podziwiałam je na ustach polskich i zagranicznych youtuberek, wzdychałam po cichu do koloru  Dusty Rose, szukałam zamiennika (np. Golden Rose Matte Lipstick Crayon nr 10), ale ideał był tylko jeden. 
Anastasia Beverly Hills pomadka recenzja
Anastasia Beverly Hills Liquid Lipstick
Pewnego dnia postanowiłam zrealizować swoje małe marzenie i kupiłam pomadkę Anastasia Beverly Hills Liquid Lipstick - Crush. Portfel gorzko zapłakał, ale moja ciekawość, czy pomadka jest warta tych pieniędzy, zwyciężyła. Dlaczego nie zdecydowałam się na słynną Dusty Rose? Obejrzałam "milijony" zdjęć i wideo ze swatchami i uznałam, że ten kolor będzie dla mnie za ciemny, a potrzebowałam czegoś na co dzień, co będzie się nadawało do biura. Poza tym, nudziak to kolor na każdą okazję :) 

Trwałość
___________________
To właśnie trwałość jest wyznacznikiem jakości pomadki. Cóż z tego, że pomadka ma najpiękniejszy na świecie kolor, jeśli brzydko się zjada po najmniejszym nawet kontakcie ze szklanką wody? Na szczęście pomadka Anastasii utrzymuje się na ustach co najmniej kilka godzin - mój rekord to 6. Nie straszne jej picie, czy jedzenie burgerów, a nawet całusy. Nie rozmazuje się, nie pozostawia śladu na szklance. Ładnie, równomiernie "się zjada". Trwałość jest taka sama, jak pomadki Dose od Colors, która jednak jest dwukrotnie tańsza. Dlatego tak ubolewam, że produkty Anastasii są u nas bardzo drogie. 

Kolor
___________________
Crush to dla mnie nude idealny. Producent opisuje ten kolor jako "soft beige" - jest to jaśniejsza wersja Dusty Rose. Delikatny beż z subtelnymi tonami zgaszonego różu. Będzie pasował każdemu typowi urody. Jest nienachalny, ale widoczny na ustach. Można powiedzieć, że to taki "lepszy kolor naszych ust".  Jest cieplejsza od koloru Stone (Dose of Colors) i bardziej różowa, niż 01 z Bell. Muszę jeszcze dodać, że to, jak pomadka prezentuje się na ustach, przyciąga spojrzenia. Wielokrotnie otrzymywałam na jej temat komplement, nawet nieznajome mi osoby, pytały, co to za kolor :)

Konsystencja i aplikacja
___________________
Pomadka ma kremowo-musową konsystencję i wygodny, niewielki aplikator, który pozwala na idealne wyrysowanie kształtu ust. Jest bardzo mocno napigmentowana (co widać na zdjęciu powyżej - jedna, bardzo cienka warstwa zapewnia 100% krycie, dla porównania, taniej pomadki Bell mamy tu aż 4 warstwy). Bardzo szybko zasycha na kompletny mat, jest niemal zupełnie niewyczuwalna. Jeśli nałożymy ją na wypielęgnowane, nawilżone usta, nie podkreśli suchych skórek, linii i załamań, nie będą one wyglądały jak rodzynka. Dopiero po kilku godzinach może być wyczuwalne ściągnięcie i wysuszenie ust. 
Anastasia Beverly Hills Liquid Lipstick - Crush
Tak pomadka prezentuje się na ustach:
Anastasia Beverly Hillls Liquid Lipstick Crush
Podoba Wam się ta pomadka? Jakie są Wasze ulubione  pomadki w kolorze nude?


Wpadajcie też na mojego Insta - chętnie zajrzę też do Was :)

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: