Opróżniamy kosmetyczki z Trusted Cosmetics | #3 - kosmetyki do makijażu

sierpnia 17, 2016

Cześć!

Na początku proszę Was o wyrozumiałość - tak, jestem kosmetykomaniaczką i uwielbiam wszystko, co związane z makijażem. Jak za chwilę się przekonacie, mam do zaprezentowania sporo perełek. Pochodzą z różnych półek cenowych, ale łączy je jedno - wysoka jakość.


Wybrałam najlepszych z najlepszych. Są tu produkty, których używam często. Ale uspokajam - nie noszę makijażu codziennie! W dni wolne, luźniejsze, na mojej twarzy ląduje tylko krem. Jednak przyznaję, że do pracy, czy na większe wyjścia, zawsze wykonuję sobie delikatniejszy lub mocniejszy makeup, w zależności od okazji. I naprawdę lubię to robić. Jest to dla mnie w jakiś sposób relaksujące. Lubię sprawdzać, jak łączą się ze sobą kolory, tekstury, konsystencje. Lubię efekt, jaki dają poszczególne kosmetyki i to końcowe "wow". Mogę śmiało powiedzieć, że makijaż jest moją wielką pasją, dlatego sukcesywnie staram się rozszerzać swoje horyzonty w tej dziedzinie.



Nie przedłużając - zaczynamy!

Baza - Benefit The Porefessional
_________________
Benefit the POREfessional
Jest to najlepsza baza, z jaką miałam dotąd do czynienia. Wygładza cerę, zmniejsza widoczność porów, przedłuża trwałość makijażu, aplikacja podkładu staje się dzięki temu przyjemnością! 

Podkład 
_________________
Revlon Colorstay, Bourjois Healthy Mix
Revlon Colorstay nr 150 Buff (dla cery tłustej i mieszanej) - nie miałam nigdy lepszego podkładu. Idealny kolor, świetne krycie, bardzo dobra trwałość. Efekt można stopniować, to nieprawda, że za jego pomocą możemy uzyskać tylko i wyłącznie nienaturalną "szpachlę". Nie podkreśla suchych skórek, nie zapycha, dobrze dogaduje się z moimi kremami i bazami. Dla mnie jest to produkt idealny i mogłabym na jego temat pisać poematy ;)

Bourjois Healthy Mix nr 51 - jest to podkład ewidentnie nie dla mnie, ale tak strasznie podoba mi się efekt jaki daje zaraz po nałożeniu, że staram się przemycać go makijażu dziennego i dodawać jego kropelkę do Revlonu. Spisał mi się znakomicie podczas wakacji i fajnie sprawdza się w momentach, kiedy moja skóra potrzebuje nawilżenia.

Korektor
_________________

Catrice Camouflage, Maybelline Affinitone

Catrice Liquid Camouflage - w odcieniu 01, świetnie zakrywa cienie pod oczami, ładnie wygląda, jest trwały, dobrze sprawdza się jako baza pod cienie.


Catrice Camouflage - w kremie, maskuje niedoskonałości po mistrzowsku, nie używajcie go pod oczami, bo jest zbyt ciężki :)

Maybelline Affinitone - w odcieniu 01, ma ładny kolor, średnie krycie, ładnie wygląda pod oczami.

O korektorach drogeryjnych pojawi się osobny wpis!

Puder
_________________


Paese - puder ryżowy, który utrzymuje w ryzach moją przetłuszczającą się strefę T oraz przedłuża trwałość makijażu. Moim jedynym zarzutem jest to, że delikatnie zmienia kolor podkładu.


Ben Nye - sypki, bardzo drobno zmielony puder transparentny, który stosuję na okolicę pod oczami i na powieki, w celu zagruntowania korektora. Wygląda bardzo ładnie, nie robi tzw. efektu ciastka, zapobiega wchodzeniu w zmarszczki korektora, utrwala, a także, nałożony zwilżoną gąbeczką, "ukrywa" dolinę łez, która jest u mnie bardzo mocno widoczna. Efekt Photoshopa jednym słowem ;)

Golden Rose Mineral Teraccota Powder nr 01 - używam go latem na całą twarz do wykończenia makijażu, by opalić buzię. Ma delikatnie satynowe, rozświetlające wykończenie.

Rimmel Stay Matte - o nim pisałam tu *KLIK*

Bronzer
__________________


Kobo - odcień Nubian Desert jest idealny do konturowania. Ma chłodny kolor, który imituje cień pod kością policzkową. Niestety jego trwałość nie jest na najwyższym poziomie...


Makeup Revolution Ultra Bronze - to pierwszy bronzer, jak miałam. Jest bardzo wydajny. Ma neutralny kolor, który nadaje się zarówno do konturowania twarzy, jak i do delikatnego jej opalania. Jest dość trwały, mocno napigmentowany.

Golden Rose Mineral Teraccota Powder nr 04 - możecie o nim przeczytać tu *KLIK*

Róż
__________________
Zoeva Pink Spectrum, Catrice Defining Blush

Zoeva Pink Spectrum - paleta róży o bardzo wysokiej jakości. Są mocno napigmentowane, ale bardzo łatwo się blendują. Trzy piękne, dzienne kolory i jeden naprawdę wyrazisty ;) Bardzo długo utrzymują się na skórze


Catrice Defining Blush - BARDZO mocno napigmentowane róże zamknięte w ładnych, solidnych opakowaniach. Długo utrzymują się na twarzy, ale trzeba mieć do nich lekką rękę, bo potrafią zrobić efekt matrioszki ;)

Rozświetlacz - My Secret Face Illuminator Powder - przeczytacie o nim tutaj *KLIK*

Tusz do rzęs - L'oreal Volume Million Lashes So Couture - dla mnie jest to mascara idealna. Zabrałabym ją ze sobą na bezludną wyspę. Piękna, głęboka czerń, perfekcyjne rozdzielenie, wydłużenie, pogrubienie. Można uzyskać nią prawdziwy wachlarz rzęs. Po otwarciu nowego opakowania zalecam odczekanie kilku dni.

L'oreal Volume Million Lashes So Couture
Eyeliner/kredka do oczu
__________________


Maybelline - żelowy eyeliner, który nie ma sobie równych. Gdy zasycha - dodaję do niego kropelkę Duraline i jest jak nowy ;)


Kredka do oczu Inglot Kohl - w kolorze beżowym. Jest bardzo miękka, dlatego trzeba uważać, żeby nie pobrudzić nią sobie dolnych rzęs. Lekko zastygająca, utrzymuje się na linii wodnej dłużej, niż inne kredki, które miałam. Lubię też kredkę beżową z Lovely, ale niestety jest bardzo nietrwała.

Produkty do ust
__________________


Moje ulubione produkty do makijażu to kredki Golden Rose Matte Lipstick Crayon (kolor 10 szczególnie). Lubię też Golden Rose Velvet Matte oraz Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick, o których możecie poczytać więcej tu *KLIK*. Widzicie też Rimmel Kate, które mają piękne kolory, ale niestety nienajlepszą trwałość. O matowej pomadce Bell przeczytacie tu *KLIK*, Moją najlepszą pomadką jest Dose of Colors *KLIK*. Ostatnio odkryłam też matowe pomadki Wibo Million Dolar Lips, którą mam w kolorze 03 - jest przepiękna! Bardzo lubię też konturówki z Golden Rose i matową pomadkę Bourjois Rouge Edition Velvet w kolorze So Happ'ing

Produkty do brwi
___________________


Inglot - konturówka do brwi. ja mam w kolorze 19. To mój must have! Trwały produkt, z którym przyjemnie się pracuje. Można wyrysować nim precyzyjnie brwi, a nawet pojedyncze włoski. Daje radę w starciu z basenem i wodą morską, deszcz jej nie straszny ;)


Sleek - żel do brwi, bezbarwny, bardzo mocno utrwala, nadaje lekkiego połysku.

Golden Rose Longstay Brow Styling Gel - na początku nie lubiłam tego produktu. Wydawało mi się, że nie utrwala tak, jakbym tego chciała. Teraz jednak używam go często i bardzo sobie chwalę. Może nie utrwala na mur-beton, jak Sleek, ale daje fajny, naturalny efekt i ujarzmia włoski.

Cienie do oczu
___________________
Mogę zdecydowanie powiedzieć, że jestem cieniomaniaczką :) Najchętniej przygarnęłabym wszystkie paletki świata, ale produktami, które posiadam, jestem w stanie wykonać praktycznie każdy makijaż.



Too Faced Chocolate Bar - uwielbiam tę paletę, jest idealna do dziennego makijażu biznesowego, który często na sobie wykonuję. Więcej o tym cudeńku tutaj: *KLIK*

Too Faced Sweet Peach - dorwałam ją w ostatniej chwili, był wielki boom na nią i słusznie - jest rewelacyjna, jakością przewyższa poprzedniczki. Więcej przeczytacie o niej niebawem ;)

Too Faced Chocolate Bar, Sweet Peach Palette
Makeup Geek/Morphe Brushes - ograniczę się tylko do komentarza, że chcę mieć ich więcej :) Może kiedyś los pozwoli na ponowne zakupy ;) więcej *KLIK*

Makeup Geek Eyeshadows
Maybelline Color Tattoo - Creme de nude, rewelacyjnie spisuje się jako baza pod cienie!

Uff, to już wszystko! Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca :) Może znalazłyście tu coś dla siebie? Co sądzicie o tych produktach? Jeśli bierzecie udział w Wyzwaniu, dajcie znać, chętnie do Was zajrzę :)

Buziaki :*

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: