Tanie vs drogie | Mary Lou Manizer | My Secret Face Iluminator Powder - porównanie

lipca 23, 2016

Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy najbardziej pożądanym efektem na twarzy był absolutny, pudrowy mat? Teraz jednak świat oszalał na punkcie rozświetlenia. Ostatnio modne jest nawet na wyzwanie "Full Face Using Highlighters". Muśnięcie produktem rozświetlającym odpowiednich partii twarzy nadaje naszej cerze blasku, sprawia, że wyglądamy na zdrowe i wypoczęte. Możemy też uzyskać efekt mokrego policzka a'la JLo i brylować "na salonach" ;)



Marki kosmetyczne, podążając za tym gorącym trendem, wprowadzają na rynek swoje rozświetlacze. Wypiekane, prasowane, kremowe, sypkie. Możemy dosłownie przebierać w kolorach, konsystencjach, a także... cenach! Niezależnie od półki cenowej - mamy szanse upolować świetnej jakości produkt i nie skończyć z pustym portfelem. Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować dwa rozświetlacze, które podbiły serca wielu Polek. Mimo wielu podobieństw - różnią się od siebie, a najistotniejszą różnicą jest właśnie cena.

porównanie Mary Lou Manizer My Secret rozświetlacz

Mary Lou Manizer firmy The Balm można kupić już za 60 zł. Przychodzi do nas w kartonowym opakowaniu (niestety już je wyrzuciłam), w którego środku kryje się metalowe cudeńko z lusterkiem, po jego zamknięciu usłyszymy charakterystyczne kliknięcie. Stylistyka opakowania retro, pin-up jest klasyczna dla marki The Balm, mi osobiście bardzo się podoba. Otrzymujemy 8,5 g, a ponieważ produkt jest bardzo wydajny, wystarczy nam na dłuuugo.

Konsystencja Mary Lou jest kremowa, miękka, bardzo mocno zmielona. Kolor określiłabym jako szampański, raczej neutralny i bardzo mocno napigmentowany, Wystarczy dosłownie delikatne dotknięcie pędzla, by uzyskać  rozświetlenie. Dla miłośniczek mokrej tafli mam dobrą wiadomość - ten rozświetlacz bardzo mocno się błyszczy. W pełnym słońcu dostrzegam w nim drobinki, które odbijają światło. Możemy nim uzyskać naprawdę mocny efekt, dlatego radzę uważać, by nie przesadzić ;) Trwałość jest również bez zarzutu, utrzymuje się praktycznie cały dzień. Jego pozytywną cechą jest to, że ma uniwersalne zastosowanie. Można go stosować jako cień do powiek, rozświetlacz, nabłyszczacz. Pięknie wygląda w kącikach wewnętrznych oka, a nawet na całej powiece ruchomej. Jakość wykonania opakowania i lusterko pozwalają na bezpieczne podróżowanie z kosmetykiem.



Myślę jednak, że jego mocny blask może być nieodpowiedni dla osób, które wolą bardziej subtelny efekt. No i cena.... obecnie na rynku możemy znaleźć mnóstwo konkurentów w atrakcyjnej cenie.

I o jednym z nich sobie właśnie teraz powiemy. Face Illuminator Powder z My Secret to wypiekany rozświetlacz zamknięty w plastikowym opakowaniu o raczej kiepskiej jakości, zamykanym na zatrzask, który czasem sprawia problemy przy otwieraniu. Ze względu na swoją  konsystencję zużycie 7,5 g produktu będzie sporym wyzwaniem, jest niesamowicie wręcz wydajny!

Jego kolor określiłabym jako złoto-brzoskwiniowy. Jest cieplejszy od Mary Lou, ale również ciemniejszy. Posiadaczki alabastrowej cery narzekają, że jest dla nich zbyt ciemny. Mimo, że jego konsystencja jest sucha, pigment ma bardzo dobry. Ale nie tak dobry jak Mary Lou, co dla wielu może być zaletą. Nie ma żadnych drobinek, jest mniej błyszczący od Mary, subtelny, nienachalny. Wygląda na skórze jak naturalny blask. Efekt ten oczywiście można stopniować i wyczarować sobie na policzku taflę. Trwałość bardzo dobra, chociaż wydaje mi się, że Mary Lou utrzymuje się na skórze odrobinę dłużej.



Wspominałam już, że kosztuje ok. 15 zł, podczas promocji nawet połowę taniej, a dostępny jest na wyciągnięcie ręki w drogeriach Natura?

Podsumowując, obydwa rozświetlacze to równi sobie "zawodnicy". Na co dzień bardziej lubię subtelne wykończenie My Secret, ale czasem chcę zaszaleć i wtedy w ruch idzie Mary Lou. Myślę jednak, że w stosunku jakość-cena bezapelacyjnie wygrywa nasz polski produkt :)

Jako bonus dodaję mocno rozświetlony makijaż z wyraźnym konturowaniem. Użyłam Mary Lou. Inspiracją była dla mnie youtuberka Katosu, a na Instagramie pod #smashboxchallengebykatosu możecie znaleźć inne prace konkursowe ;)



Lubicie rozświetlacze? Pochwalcie się ulubionymi :)


Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: