Moje ulubione pędzle | Zoeva, Hakuro | cz. I

maja 11, 2016

Cześć!

Na blogu  zrobiło się ostatnio typowo urodowo, chociaż moim zamierzeniem było stworzenie bloga urodowo-lifestylowego. Ale wkrótce pojawią się też inne, mam nadzieję, że ciekawe tematy :)

Dzisiaj pogadamy sobie trochę o pędzlach. Mój pierwszy zestaw pędzli kupiłam na spółkę z siostrą (pozdro Asiu <3) jeszcze na pierwszym roku studiów. Były to oczywiście pędzle z Allegro, firmy Mary Macom. Muszę stwierdzić, że niektóre pędzle służą mi do dziś. W skład tego zestawu wchodził między innymi języczkowy pędzel do podkładu i identyczny, ale mniejszy, do korektora. Oczywiście tego do podkładu używałam chyba dosłownie raz - naprawdę nie polecam tego rodzaju pędzla do aplikacji podkładu :D. W zestawie było też kilka pędzli do makijażu oka, ale oczywiście brakowało klasycznego, zwykłego puchacza do blendowania. Jednak duży, płaski pędzel do dziś rewelacyjnie sprawdza mi się do nakładania beżowego cienia lub pudru na całą powiekę i obszar pod łukiem brwiowym, a jego mniejsi koledzy, do wklepywania cieni na np. powiekę ruchomą. Mam jeszcze dwa, malutkie pędzelki syntetyczne, o szpiczastym kształcie. Mniejszy świetnie nadaje się jako pędzelek do ust, większy do czyszczenia niedoskonałości makijażu brwi i ust korektorem lub podkładem, a także punktowego nakładania korektora na wypryski lub inne niedoskonałości cery. Innymi słowy - nawet w najtańszym zestawie pędzli można znaleźć takie perełki. Pędzle te służą mi już około 6 lat, a cały zestaw nie kosztował chyba więcej, niż 50 złotych. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że w tej cenie równie dobrze możemy trafić na koszmarne buble. Kupujmy więc z głową :)


Na pierwszy ogień pójdą pędzle do makijażu twarzy. W najbliższym czasie pojawi się post o pędzlach do makijażu oka - nie chcę Was przytłoczyć treścią :)

Po tym nieco przydługim wstępie przejdę od razu do rzeczy :)

Pędzle do makijażu twarzy



Hakuro H50

Typowy flat top do aplikacji podkładu. Ja używam go czasami również do nakładania pudru sypkiego. Pędzel mam ponad rok i jest cały czas tak samo dobry. Nie odkształca się, nie wypada z niego włosie, jest bardzo przyjemny w dotyku. Podkład rozprowadzam ruchem stemplującym, na przemian z delikatnie posuwistymi ruchami w kierunku od środka twarzy do zewnątrz. Zanim rozpocznę pracę pędzlem, spryskuję go wodą termalną, dzięki czemu nie pochłania zbyt dużej ilości kosmetyku. Od kiedy mam ten pędzel nie wyobrażam sobie już nakładania podkładu palcami, a kiedyś zdarzało mi się to dość często. Naprawdę, z czystym sumieniem polecam. Posiadaczki drobnej twarzy powinny zainteresować się H50S, o którego zakupie myślę, bo generalnie jest dla mnie ciut za duży, ale za to ekspresowo wykonuje się nim makijaż. Wymaga on jednak pewnych poprawek w miejscach, gdzie konieczna jest precyzja.

Hakuro H21


Ten skośny pędzel z włosia naturalnego służy mi do nakładania bronzera, ale jest naprawdę uniwersalny (róż, puder, rozświetlacz). Ładnie rozprowadza kosmetyk, nie pozostawia plam, dobrze rozciera. Jest miękki i miły w dotyku. Służy mi około 1.5 roku. Niestety dość szybko się odbarwił, ale planuję niedługo kupić kolejny. Trochę wypada z niego włosie i lekko się rozczapierzył, napuszył ale za tę cenę, przy tak intensywnym eksploatowaniu, można mu to wybaczyć. Jest świetnym, ale dużo tańszym zamiennikiem pędzla Zoeva 127. Mógłby być nieco bardziej ścięty.

Hakuro H15


Pędzel o kształcie jajeczka wykonany z włosia syntetycznego. Przyjemny w dotyku, ładnie trzyma kształt, nie wypada z niego włosie. Używam go od około pół roku. Świetnie sprawdza się do konturowania twarzy. Ja używam go do aplikacji różu i rozświetlacza, ale muszę znaleźć do tego celu inny pędzel - ten jest jednak zbyt sztywny, a potrzebuję czegoś bardziej sprężystego. Może polecicie jakiś pędzel?

Hakuro H22 


Mniejszy brat poprzedniego pędzla. Jest identyczny pod każdym względem, różni się tylko rozmiarem i jest chyba odrobinę bardziej podłużny w kształcie. Używam go do nakładania pudru sypkiego na korektor pod oczami i powieki, sprawdzi się też do nakładania rozświetlacza. Bardzo go lubię i zabieram zawsze ze sobą :)

Zoeva 110 Face Shape


Kiedy przyszedł do mnie ten pędzel pomyślałam "ojej, jakie maleństwo", bo spodziewałam się, nie wiem czemu, że będzie większy :D Pędzel niepozorny, wykonany z włosia syntetycznego. Dość zbity, znakomicie trzyma kształt, miły w dotyku. Bajecznie sprawdza się do konturowania zarówno na sucho jak i na mokro. Jest jedyny w swoim rodzaju, może służyć do aplikacji produktów pudrowych i kremowych, a także do blendowania. Dzięki swojemu rozmiarowi i kształtowi idealnie wpasowuje się w obszar pod kością jarzmową (policzkową), świetnie sprawdza się do konturowania żuchwy, czoła, czy nawet nosa. Jednym zdaniem - miłośniczki konturowania muszą go mieć :)



Makeup Revolution F104


Pędzel z włosia syntetycznego, służy do nakładania pudru na całą twarz. Jest miękki, nabiera odpowiednią ilość produktu. Puder można delikatnie wpracować w skórę lub tylko omieść twarz. Niestety spadł mi ostatnio na podłogę i się rozpadł, ale Kropelka uratowała sytuację. Kupowałam go za lekko ponad 10 zł, teraz widziałam, że jest nieco droższy.

Na dziś to tyle, już niedługo zapraszam na drugą część posta :) Jestem ciekawa, jakie są Wasze ulubione pędzle do makijażu twarzy ;) Pozdrawiam ciepło!

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: