La Roche-Posay | seria Effaclar - hit czy kit?

maja 03, 2016

La Roche-Posay Effaclar recenzja


Hej! Witam Was po dłuższej, niż przewidywałam nieobecności. Przeprowadzka i rozpoczęcie nowej pracy całkowicie mnie pochłonęły. To były intensywne i dość męczące tygodnie, ale wracam i mam nadzieję, że szybko nadrobię zaległości w blogowaniu :)

Wracam do Was z obiecanymi kiedyś przemyśleniami na temat pielęgnacji produktami La Roche- Posay Effaclar. Od razu zaznaczam, że ani chemikiem, ani kosmetologiem/dermatologiem nie jestem, dlatego podzielę się z Wami moimi szczerymi, niekoniecznie "naukowymi" odczuciami związanymi ze stosowaniem serii Effaclar.





Jestem posiadaczką cery mieszanej, przetłuszczającej się w strefie "T", z rozszerzonymi porami, skłonnością do zaskórników i niedoskonałości. Jako nastolatka miałam cerę trądzikową, leczoną antybiotykami i przeróżnymi, silnymi specyfikami zaleconymi przez dermatologów. Teraz moja cera uspokoiła się, ale pewne problemy pozostały. W moim przypadku bez porządnego oczyszczania można spodziewać się rychłej katastrofy na twarzy. Szukałam produktu, który dokładnie oczyszcza, ale nie wysusza nadmiernie.

Z takimi nadziejami kupiłam żel La Roche-Posay Effaclar (Purifying foaming gel for oily sensitive skin - Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej). Żel nie zawiera w składzie alkoholu, parabenów, producent obiecuje, że jego działanie jest nieagresywne.  Ma ładny, bardzo delikatny zapach.

żel La Roche-Posay Effaclar recenzja

Po ponad roku stosowania żelu stwierdzam, że jest to dla mnie strzał w dziesiątkę. Stosuję go raz dziennie, wieczorem, po wykonaniu demakijażu płynami dwufazowym i micelarnym. Dokładnie usuwa wszelkie zabrudzenia, resztki makijażu, nie podrażnia skóry, ani oczu. Po zastosowaniu nie cera nie jest przesuszona, ale czasami można odczuć delikatne ściągnięcie. Z całą pewnością żel poprawił stan mojej skóry, zmniejszył liczbę zaskórników, skóra jest naprawdę czysta, odświeżona i wygładzona, jakby "jaśniejsza", pozbawiona zaczerwienień i można to poczuć. Trzeba jednak pamiętać o nawilżaniu skóry, bo jeśli Wasza skóra jest mocno przesuszona, możecie czuć dyskomfort.



La Roche-Posay Effaclar Duo (+)

Ten specyfik swoje działanie opiera na aktywnych składnikach - kwasów (kwas salicylowy i lipohydroksylowy), których zadaniem jest normalizowanie łojotoku, oczyszczanie porów i zapobieganie powstawaniu zaskórników.

La Roche-Posay Effaclar Duo (+) opinie



Effaclar Duo  n a p r a w d ę jest ratunkiem dla mojej cery. W systuacjach stresowych, przed miesiączką oraz ogólnie - w gorszych okresach dla mojej twarzy - spisuje się znakomicie. Świetnie radzi sobie ze zmianami zapalnymi, jak i grudkami. Stosowałam go z powodzeniem nawet na podskórne, łojotokowe gule, które potrafią mnie dość boleśnie zaatakować. Przy regularnym stosowaniu ma działanie złuszczające i zmniejsza ilość zaskórników, a także zwęża pory.  U mnie w początkowej fazie stosowania nie pojawił się żaden wysyp niedoskonałości. Krem poprawia też wygląd naszej cery, wygładza, rozjaśnia, zapobiega nadbiernemu wydzialaniu sebum. Niestety źle sprawdza się jako baza pod makijaż - u mnie roluje się i dlatego nigdy nie stosuję go na dzień. Jest jedno "ale". Nie mogę go stosować codziennie, bo potrafi miejscowo przesuszyć. Na szczęście jest ...

Effaclar K (+)

Effaclar K (+) opinie

Ma zdecydowanie łagodniejsze działanie, wygładza skórę i matuje, bardzo dobrze sprawdza się jako baza pod makijaż. Nie przesusza, dlatego w duecie z lekkim kremem nawilżającym może być stosowany jako element codziennej, porannej pielęgnacji. W internecie natknęłam się na opinię, że ten krem widocznie zwęża pory - niestety - u mnie nic takiego nie miało miejsca. Krem to lekki, matujący produkt, który może nie dawał efektu widocznej poprawy stanu skóry, ale na pewno jej nie szkodził, a nawet po cichu "pilnował", by nie wyskoczyło mi zbyt dużo niespodzianek.
Podsumowując - seria Effaclar nie należy do najtańszych, dlatego zrozumiałe są wysokie wymagania stawiane tym produktom. Sądzę, że jest to skuteczne i fajnie się uzupełniające trio. Skuteczność i wydajność serii  sprawiają, że są to produkty godne uwagi - a dla mnie - prawdziwe must have :)

Miałyście do czynienia z produktami z serii Effaclar? Jakie są Wasze odczucia? A może polecicie skuteczne produkty dla cer problematycznych?
Ściskam, do następnego ;)

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: