Wielki test kosmetyków Golden Rose | nowości i sprawdzone produkty | makijaż

kwietnia 16, 2016


W ostatnim czasie Golden Rose stało się jedną z najpopularniejszych, jeśli nie najpopularniejszą marką kosmetyczną w Polsce. Stało się tak za sprawą coraz lepszych i ciekawszych nowości wypuszczanych przez firmę. Produkty te błyskawicznie zyskują uznanie wśród dziewczyn. Przeglądając fanpage producenta na FB możemy się przekonać, jak świetne opinie mają kosmetyki Golden Rose. 
Za sukcesem Golden Rose nie stoi chyba żadna tajemnica. Bardzo dobre kosmetyki, w wielu przypadkach przewyższające jakością te drogeryjne, a nawet wysokopółkowe i przystępna cena. I tym sposobem nie jesteśmy w stanie kupić najpopularniejszych produktów firmy - nie nadążają z produkcją. Tak duże jest zainteresowanie!

W ciągu kilku miesięcy w mojej toaletce zgromadziła się mała kolekcja kosmetyków Golden Rose. Wpis nie jest w żaden sponsorowany i możecie być pewni, że przeczytacie tu całkowicie szczerą opinię. Zapraszam!

Golden Rose Longstay Precise Browliner opinie

Longstay Precise Browliner - długotrwała konturówka do brwi (cena: 19,90 zł)

Jeśli szukacie ultraprecyzyjnej kredki, która jest podobna do słynnej Anastasii Beverly Hills Brow Wiz czy Soap and Glory Archery, to musicie kupić ten produkt. Ja mam w kolorze 101, jest to chłodny, bardzo ciemny brąz. odpowiedni dla brunetek. Aplikacja jest bajecznie prosta. Tą kredką jesteśmy w stanie uzupełnić pojedyncze włoski, narysować idealny kontur brwi, a także je wypełnić, uzyskując bardzo naturalny efekt. Spiralka świetnie wyczesuje nadmiar produktu i pomaga nadać brwiom odpowiedni kształt. Kredka jest miękka, ale nie za miękka, gładko sunie po powierzchni skóry, czy włoskach. Wielkim plusem jest niska cena i dostępność. Poza tym konturówka jest automatyczna, nie musimy się więc martwić o jej temperowanie. Rano, gdy bardzo się spieszę, za pomocą tej kredki rysuję kontur brwi i lekko wypełniam. Dla lepszego krycia poprawiam jeszcze pomadą z Inglota - o ile mam czas. Mam jednak pewne obawy co do jej wydajności, ale na szczęście nie jest to drogi produkt. Jeśli chodzi o trwałość - przetrwa kilka ładnych godzin, ale lepiej unikać pocierania brwi  w ciągu dnia, nie jest to produkt zastygający :) Na pewno kupię ponownie.

Golden Rose Longstay Brow Styling Gel recenzja

Longstay Brow Styling Gel - długotrwały żel do stylizacji brwi (cena: 19.90 zł)

Moje brwi potrafią być BARDZO niesforne. Bez żelu tracą swój kształt, układają się do dołu. A ponieważ moje brwi są tak wymagające potrzebują utrwalenia na tzw. "mur - beton". Dla mnie niestety ten żel do brwi jest za słaby. Ale jeśli nie potrzebujecie tak mocnego utrwalenia, to śmiało łapcie za ten produkt. Ma bardzo ładny, delikatny kolor, nadaje brwiom kształt i jeśli cenicie sobie naturalny efekt - spokojnie możecie stosować go solo. U mnie sprawdza się również, gdy np. puder osiądzie na brwiach (pudruję  twarz zawsze na końcu sypkim pudrem i czasami brwi stają się przez to siwe :P). Jeśli jesteście brwiowymi maniaczkami, tak jak ja, polecam transparentny żel ze Sleeka.

Golden Rose Longstay Gel Eyeliner recenzja

Longstay Gel Eyeliner - żelowy tusz do kresek (cena: 14,90 zł)

Szukałam brązowego eyelinera w żelu i wybór padł na nowość od Golden Rose. Kupiłam w ciemno, nie znałam wcześniej opinii i był to strzał w "10"! Piękny, ciemnobrązowy kolor idealnie pasuje do makijażu dziennego, daje świeży i delikatniejszy efekt, niż tradycyjna czerń. Gładko sunie po powiece. Uwaga - szybko zastyga i jest nie do zdarcia. Dlatego kreskę trzeba malować sprawnie ;) Nie odbija się na powiece, nie straszne mu łzawienie oczu. Dla mnie - 10/10 :)

Golden Rose Wet&Dry Eyeshadow recenzja

Wet & Dry Eyeshadow - cienie do powiek na mokro (cena 33,90 zł)

Tę śliczną paletkę dostałam od siostry w prezencie urodzinowym. Trzeba przyznać, że kolory są piękne! Od razu muszę zaznaczyć, że używam ich dość rzadko. Dlaczego? Nakładane na sucho mają niewielką intensywność i mocno się osypują i pylą. Na mokro pigmentacja jest znacznie lepsza i osypywanie również przestaje być problemem. Makijaż oka wykonany tymi cieniami jest subtelny i elegancki. Na wielki plus trwałość - utrzymują się ładnie cały dzień. Szkoda tylko, że na sucho efekt nie jest zadowalający.

Golden Rose Matte Lipstick Crayon recenzja

Matte Crayon Lipstick - matowa pomadka do ust w kredce (cena 11,90 zł)

Mogę chyba powiedzieć, że te kredki są moimi ulubieńcami, jeśli chodzi o makijaż ust. Mam trzy kolory: 08, 10, 13. Moim absolutnym numerem "1" jest 10 i mogłabym jej używać codziennie! To chłodny, brudny róż, który może stanowić zamiennik dla słynnej Dusty Rose z ABH. Na zdjęciu kolor jest przekłamany, w rzeczywistości jest zgaszony. 08 używam jesienią i zimą, ma piękny, głęboki kolor brudnego różu, wpadający lekko w fiolet lub czerwone wino. Na wiosnę zakupiłam jeszcze 13 - zgaszony koral. Na zdjęciu połączenie 10 i 13 :). 
Pomadki są absolutnie genialne. Mają satynowe wykończenie, nie wysuszają ust i długo się utrzymują na ustach. Może nie wygrają starcia z rosołem babci, ale są naprawdę trwałe. W tej cenie nie kupicie nic lepszego - no, poza Velvet Matte Lipstick (również z Golden Rose) :)

Mineral Terracotta Powder - mineralny puder (cena 24.90 zł)

O tym pudrze pisałam już w ulubieńcach styczniach i lutego -  KLIK. Odsyłam więc do tamtego posta :)

baza matująca Golden Rose

Make-up Primer Mattifying&Pore Minimising - matująca i zmniejszająca widoczność porów baza pod makijaż (cena: 26.90 zł)

Mam bardzo mieszane odczucia, jeśli chodzi o tę bazę. Z jednej strony wygładza skórę, ułatwia aplikację podkładu, który wygląda naprawdę ładnie dzięki tej bazie. Na pewno ma właściwości matujące, widać to od razu po zastosowaniu. Być może zmniejsza delikatnie widoczność porów, ale nie jest to efekt Photoshopa, różnica moim zdaniem jest minimalna. Opakowanie wyposażone jest w pompkę, dzięki czemu używanie produktu jest higieniczne. Konsystencja bazy jest dość rzadka, ma ona ładny zapach, jest przyjemnie jedwabista. Na twarzy nie czuć ściągnięcia, nie ma też efektu maski. Mam jednak wrażenie, że baza nie polubiła się z moimi podkładami albo moją cerą, bo dość szybko zaczynam się po niej świecić, więc niestety jej działanie jest u mnie krótkotrwałe. 

Na koniec makijaż wykonany opisanymi przeze mnie kosmetykami Golden Rose. 

To by było na tyle - mam nadzieję, że ten post będzie dla Was pomocny :) Dajcie znać, czy lubicie kosmetyki Golden Rose? Ja bardzo, niektóre z nich to prawdziwe perełki! Poluję jeszcze na nowe, matowe pomadki w płynie ;)



Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: