Seriale godne uwagi

kwietnia 09, 2016

moje ulubione seriale


Czasy, w których seriale telewizyjne były uznawane za gorszy i mniej ambitny rodzaj kina i kojarzyły się z naszymi rodzimymi tasiemcami, bezpowrotnie (na szczęście!) minęły.
Seriale stały się raczej gorącym tematem do dyskusji na spotkaniach towarzyskich, ale również w Internecie. Nietrudno znaleźć specjalne tematyczne forum z prężnie działającym fanklubem popularnego serialu.
Na temat każdego serialu możemy poznać skrajne opinie. Jedni równają go z ziemią, inni mogą godzinami pisać pochwalne poematy. I właśnie to jest w tym wszystkim najciekawsze. Tematyka seriali jest tak bardzo różnorodna, że nie ma najmniejszego problemu, żeby znaleźć coś dla siebie.
A gdy już zaczynamy taki serial oglądać, poznajemy stopniowo bohaterów i ich historie, zżywamy się z nimi, znajdujemy czas, aby obejrzeć kolejny odcinek, choćbyśmy mieli aktualnie milion innych rzeczy na głowie. Razem z naszymi ulubionymi postaciami cieszymy się, płaczemy, kibicujemy im. Mówiąc krótko – serial to przede wszystkim emocje i to najczęściej one decydują, czy staniemy się stałymi widzami, czy odpuścimy oglądanie po pierwszych odcinkach.
Chciałabym Wam polecić kilka seriali godnych uwagi i przedstawić te moje ulubione :)

plakat do filmu Zagubieni (2004)
1. LOST – Zagubieni
Serial opowiada o grupie ludzi, którzy ocaleli z katastrofy lotniczej. Ich samolot lecący z Sydney do Los Angeles zboczył z kursu i rozbił się na tajemniczej wyspie. Ten serial naprawdę bardzo mnie wciągnął. Zaczęłam go oglądać jeszcze w gimnazjum, a ostatni sezon był emitowany, gdy byłam w klasie maturalnej. Jak się domyślacie – bardzo zżyłam się z bohaterami, a podczas ostatniego odcinka płakałam jak bóbr ;). Muszę też dodać, że jeszcze kilka lat temu, gdy serwisy z serialami online jeszcze nie istniały, zdobywanie kolejnych odcinków łatwe nie było.
Serial łączył w sobie różne gatunki, był pełen zagadek. Na pewno nie można go określić mianem zwykłego, serialu przygotowo-surviwalowego. Pojawiały się tu elementy sci-fi, fantasy, niektóre momenty powodowały prawdziwe dreszcze, inne bawiły lub wzruszały do łez. Scenarzyści pisząc postaci wykonali mistrzowską robotę. Ich historie, emocje i przemiany sprawiały, że wydawało się, że są to bliskie widzowi osoby, każda z postaci miała swoją „skazę”, tajemnicę, każda z nich musiała mierzyć się ze swoją przyszłością.
Serial uważam za prawdziwe arcydzieło. Intrygujący, nieprzewidywalny, wzbudzający skrajne emocje. Wielkie ukłony należą się aktorom. Obsada była prawdziwie międzynarodowa. W serialu zobaczymy przepiękne plenery, G E N I A L N Ą muzykę skomponowaną przez Michaela Giacchino. Całość robi spektakularne wrażenie, zresztą trzeba zaznaczyć, że LOST był jednym z pierwszych seriali o tak wysokim budżecie, zrealizowany z ogromnym rozpachem. Już sama realizacja zmieniła oblicze telewizji, bo takich produkcji wcześniej po prostu nie było.
Bardzo chciałabym chociaż na chwilę znaleźć się w tym świecie, w tych miejscach, poznać bohaterów. LOST to bezapelacyjnie mój ulubiony serial i co jakiś czas do niego wracam, by choć przez chwilę znaleźć się w innej rzeczywistości :)

plakat do filmu Chirurdzy (2005)2. Grey’s Anatomy – Chirurdzy
Chirurgów oglądam od 6-7 lat, pierwszy sezon „połknęłam” w dwa-trzy dni, zamiast uczyć się do bardzo ważnego egzaminu. Zawsze interesowałam się medycyną, kiedyś marzyłam o tym, żeby zostać lekarzem, dlatego losy młodych lekarzy ze szpitala w Seattle bardzo przypadł mi do gustu.
Na początku ujął mnie inteligentny humor, ciekawe postaci i interesujące przypadki medyczne. Potem tak bardzo polubiłam bohaterów, że pozostałam wierna serialowi, mimo że Shonda Rhimes – „matka” Chirurgów, naprawdę ich nie oszczędza. Obsada z czasem zaczęła się zmieniać, ale największy sentyment mam do tej oryginalnej. Wiele odcinków obejrzałam kilka razy.
Chirurdzy potrafią bardzo wzruszyć. Nigdy nie zdarzyło mi się wylać tyle łez, jak podczas seansu niektórych odcinków Grey’s Anatomy. A nie należę do osób, które wzruszają się wszystkim. Nie wiem, czy to gra aktorska, czy muzyka, a może jeszcze coś innego, ale niektóre momenty bywają bardzo poruszające.
Bardzo podobają mi się monologi na początku i końcu każdego odcinka. W prosty, często zabawny sposób porusza się w nich naprawdę ważne tematy, mimo że jest to przede wszystkim serial obyczajowy.
Grey’s Anatomy uważany jest za „babski serial”. Ale ja polecam go wszystkim, dla których emocje  w serialu są najważniejsze :)

plakat do filmu Dr House (2004)3. Dr House – House M.D.
Tak, wiem, kolejny serial medyczny. W każdym odcinku pojawia się zagadka medyczna, którą zwykle udawało się rozwiązać. Serial na pewno był schematyczny, niektórzy zapewne mogą się nim znudzić. Bo to trochę takie medyczne CSI. Ale jeśli medycynę odsuniemy na boczny tor, zauważymy fascynującą, nietuzinkową, charakterystyczną postać Gregorego House’a, w którą wcielił się angielski aktor – Hugh Laurie i zrobił to tak rewelacyjnie, że skradł serca widzów na całym świecie.
W serialu poruszane są ważne tematy. Słynne „everybody lies” jest przecież tak bardzo prawdziwe. Postaci w serialu trudno nie polubić i trzeba przyznać, że gra aktorska stała na bardzo wysokim poziomie.
Najbardziej jednak podobała mi się w serialu męska przyjaźń między tytułowym Hous’em i Wilsonem, inspirowana relacją Sherlocka Holmesa i Johna Watsona. W ogóle nawiązań do Sherlocka jest w serialu bardzo wiele. Przyjaźń House’a i Wilsona była bardzo trudna. House bowiem nie należał do zwyczajnych, miłych osób. Był geniuszem, który zmagał się ze swoimi słabościami, bólem, uzależnieniem. Żył na krawędzi. Bywał sarkastyczny, iroczniczny, ale często też najzwyczajniej zrażał do siebie ludzi. Obrażał ich, pokazywał, że na nikim mu nie zależy, odsuwał od siebie bliskich. Ale wszyscy wiemy, że House tak naprawdę był dobrym człowiekiem. Tylko bardzo złamanym.
Zakończenie House’a to moje ulubione serialowe zakończenie. Było po prostu perfekcyjne.

Jeśli dotrwaliście do końca, to chciałabym przedstawić Wam również listę seriali godnych uwagi, kolejność przypadkowa:
The Killing – znakomity serial kryminalny z dwójką nietuzinkowych bohaterów
True Detective (sezon pierwszy) – genialny kryminał, z fantastyczną rolą laureata Oscara - Mathew Mc Conaughay’a
Pakt – polski serial, stylizowany trochę na „Detektywa”, który warto zobaczyć
Night Manager – Hugh Laurie, Tom Hiddleston, wciągająca i trzymająca w napięciu akcja
Sherlock – historia Sherlocka Holmesa osadzona we współczesnych czasach, z rewelacyjnym Benedictem Cumberbatchem
Daredevil – serial o superbohaterze Marvela emitowany na Netflixie
Mr Robot – bardzo wciągający i jednocześnie zaskakujący serial Netflixa o młodym programiście cierpiącym z powodu poważnych zaburzeń antyspołecznych
Once Upon a Time – serial twórcy LOST z gatunku fantasy, o bohaterach klasycznych baśni; główną rolę gra Jennifer Morrison, znana wcześniej z Dr House’a, w serial pojawiają się również aktorzy, których znamy z LOST
The Following – Kavin Bacon i James Purefoy w serialu o seryjnym mordercy, przerwałam jednak jego oglądanie, bo stał się zbyt naciągany
The Fall – znany z „50 twarzy Greya” Jamie Dornan w dużo lepszym wydaniu i znana z „Z Archiwum X” Gillian Anderson w mocnym, psychologicznym thrillerze o seryjnym mordercy – naprawdę warto obejrzeć
Suits – serial prawniczy, dużo intryg, inteligentnego humoru, wysoka estetyka (ach te biznesowe sukienki, garnitury i nowoczesne wnętrza)
Hannibal – Dr Lecter w naszych czasach, intrygujący początek – niestety im dłużej serial trwał, tym był wg mnie gorszy, a scena finałowe – wg mnie porażka ;)

Jeśli doczytaliście do końca, to bardzo się cieszę :) Jakie są Wasze ulubione seriale? Bardzo chętnie poczytam komentarze i znajdę coś nowego do obejrzenia,
Buziaki :)



Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: