Sposób na idealny manicure – mocny połysk i trwałość bez użycia lakierów hybrydowych

lutego 15, 2016


Nasze dłonie są wymagające, delikatne, narażone na mnóstwo szkodliwych czynników. Codziennie wykonujemy wiele czynności, które mogą je podrażnić, przesuszyć. Dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja, by były gładkie i aksamitne - dłonie to w końcu nasza wizytówka :) Zwieńczeniem zabiegów pielęgnacyjnych powinno być wykonanie manicure. Nadanie ładnego kształtu paznokciom i pozbycie się nieestetycznych skórek to podstawa. Wiele z nas nie kończy jednak na tym etapie – lubimy kolor na paznokciach :) Niektóre z nas stosują tak popularny manicure hybrydowy. Jest to bardzo fajna opcja dla dziewczyn, które nie nudzą się szybko lakierem i cenią sobie trwałość. Manicure hybrydowy utrzymuje się 2-3 tygodnie, więc jest to spora oszczędność czasu. Ale co jeśli nie możemy lub nie chcemy z pewnych względów zakładać hybrydy? Bo na przykład lubimy zmiany i lubimy testować nowe kolory. Albo szybko rosną nam paznokcie i nieestetyczny odrost pojawia się już po tygodniu. Może lakiery hybrydowe nas uczulają lub zdejmowanie hybryd bardzo osłabia naszą płytkę paznokcia. Czy jesteśmy skazane na odpryskujący po dwóch dniach lakier, odbite ślady pościeli, długi proces wysychania, brak połysku?


Na szczęście nie :) Dzisiaj pokażę Wam produkty, dzięki którym uzyskacie efekt hybrydy – bez hybrydy. Tak wykonany manicure utrzymuje się u mnie 7-8 dni (później może zacząć odpryskiwać, pojawia się odrost i należałoby odsunąć lub wyciąć skórki. Wszelkie prace domowe, takie jak sprzątanie, czy zmywanie naczyń wykonuję w rękawiczkach. Naprawdę robi to różnicę.


Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak wykonać idealny i trwały manicure, to zapraszam dalej :) Krok 1: Nadanie kształtu Odpowiedni kształt paznokcia to połowa sukcesu. Ostre szpony lub rozszerzające się „łopaty” to totalnie nie moja bajka. Preferuję kształt lekko migdałowy, bo jest zbliżony do mojego naturalnego, który jest lekko wydłużony. Ładnie wysmukla palce i prezentuje się bardzo elegancko. Moja mama i siostra z kolei nie lubią u siebie migdałków, siostra woli owalny, mama lekko kwadratowy. Używam pilników papierowych, zwykle w kształcie banana, bo takimi najwygodniej mi się pracuje. Piłując wykonuję ruchy w jedną stronę (od prawej do lewej, pod kątem 45 stopni). Paznokcie MUSZĄ być suche. Zawsze porównuję piłowany paznokieć z poprzednimi i z drugą dłonią. Po skończonym piłowaniu sięgam po bloczek polerski i delikatnie matowię płytkę oraz przejeżdżam po wolnym brzegu paznokcia, by jego powierzchnia była gładka. Dzięki temu wszystkie paznokcie mają ten sam kształt, nie rozdwajają się i nie zadzierają. Pamiętajcie, żeby tę ostatnią czynność wykonywać naprawdę bardzo delikatnie, nie naruszając struktury paznokcia. Krok 2: Skórki Nie ma chyba nic gorszego, niż przesuszone, narastające na płytkę paznokcia skórki. Wygląda to bardzo nieestetycznie i nawet najpiękniejszy kolor lakieru nie ukryje tego niedopracowania. Na suche, twarde skórki polecam Avon Nail Expert Advanced Mira-Cuticle Vanishing Complex. U mnie działa cuda, skórki są nawilżone i miękkie. Opis producenta: rezultaty już po 5 dniach! Kwasy owocowe zapobiegają narastaniu suchych, stwardniałych skórek. Aloes i witamina E koją, zmiękczają i przywracają nawilżenie suchym, postrzępionym skórkom. Zerknijcie na opinie na wizaż.pl – mówią same za siebie ;)


Narastające skórki należy usuwać. Odsunąć drewnianym patyczkiem, a później można też wyciąć cążkami. Przed tą czynnością należy je zmiękczyć. Można wymoczyć w ciepłej wodzie z dodatkiem mydła albo użyć preparatu do usuwania skórek. Ja stosuję Sally Hansen Instant Cuticle Remover Po zaaplikowaniu preparatu bez żadnych trudności odsuwam skórki, a następnie wycinam delikatnie cążkami. Sprawdza się u mnie znakomicie, szybko zmiękcza skórki, jest mega wydajny, pozwala na odsunięcie nawet najbardziej opornych, twardych skórek. Wygodnie się aplikuje, ma fajną konsystencję. Serdecznie polecam!


Krok 3: Odżywka - baza Długo szukałam tej jedynej. Na początku była to Eveline 8w1, ale szukałam czegoś bez formaldehydu. Moje paznokcie często się łamały, nie mogłam ich zapuścić, rozdwajały się. Ale trafiłam na odżywkę Golden Rose i w oka mgnieniu ich kondycja się poprawiła. Stopniowo stawały się mocniejsze, były odporne na uszkodzenia i zaczęły rosnąć jak szalone. Teraz nie wyobrażam sobie manicure bez mojej odżywki Golden Rose Black Diamond. Oprócz swojej podstawowej funkcji odżywka stosowana jako baza zapewnia przedłużenie trwałości lakieru. Krok 4: Kolor Nie trzeba kupować bardzo drogich lakierów, żeby uzyskać odpowiednie krycie bez smug i prześwitów. Zawsze aplikuję dwie cienkie warstwy, czasem trzy w przypadku jasnych, pastelowych kolorów. Polecam lakiery Golden Rose Rich Color i Color Expert, Rimmel 60sec, Avon Nailwear Pro lub Essie. Jeśli jesteście zauroczone lakierami Semilac, a nie używacie hybryd lub chcecie zrobić sobie przerwę i jednocześnie nie rezygnować z tych cudownych kolorów – polecam lakiery tradycyjne Diamond Cosmetics. Są zamknięte w przepięknych buteleczkach a ich kolory to odpowiedniki tych hybrydowych. Zamówiłam Rose Gold, Berry Nude i Classic Nude. Przyznam, że są to lakiery naprawdę świetnej jakości, łatwe w aplikacji, dobrze kryjące, mocno błyszczące.


Podczas malowania uważajcie, by nie zalać skórek. Wygląda to bardzo nieestetycznie. Nienaganny manicure można osiągnąć dzięki aplikowaniu odpowiedniej ilości lakieru i rozpoczynania malowania od środka płytki, a następnie rozprowadzenia lakieru po bokach i jak najbliżej skórek. Mniejszą ilością lakieru łatwiej jest operować. Wszelkie niedoskonałości można usunąć za pomocą korektora, nie polecam stosowania patyczków kosmetycznych. Krok 5: Top Już nie musicie czekać, aby lakier wysechł i wcale nie jest Wam do tego potrzebna hybryda! Wiele znajomych nie może uwierzyć, że mam wykonany tradycyjny manicure, bo moje paznokcie bardzo intensywnie błyszczą. Top zcala wszystkie warstwy lakieru, ukrywa drobne niedoskonałości, wysusza i utwardza lakier. Już po kilku minutach od wykonania manicure możemy położyć się spać bez obaw, że rano na paznokciach zobaczymy odbite wzorki. Polecam zaopatrzeć się w Seche Vite Restore, bo topy mają tendencję do gęstnienia. Wtedy dwie kropelki preparatu przywracają do życia lakier nawierzchniowy, a także każdy inny.


Top zapewnia też trwałość. Możecie zauważyć, że po tygodniu paznokcie są pozbawione odprysków, jedynie lekko starte końcówki, odrost i lekkie pęknięcie na środkowym palcu (uderzyłam w coś) zdradzają, że pora na ponowne malowanie paznokci. W tym tygodniu robiłam generalne porządki, sporo pisałam na klawiaturze, byłam dwukrotnie w Warszawie i raz w Rzeszowie. Zaznaczę też, że włosy myję codziennie. Jeśli jeszcze nie próbowałaś top coatu – musisz spróbować. To odmieni Twoje życie :) Polecam Sally Hansen Insta Dri i Seche Vite.


Po lewej: świeżo wykonany manicure, po prawej: tydzień później Po lewej: świeżo wykonany manicure, po prawej: tydzień później To tyle :) Dzięki tym wskazówkom Wasz manicure powinien być wręcz doskonały. Zachęcam do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach. Może któraś z Was ma swoje sprawdzone tricki na idealny manicure? Piszcie :) Do następnego!

Zobacz także

Bardzo dziękuję za każdy komentarz i obserwację - to dla mnie ogromna motywacja. Zawsze odwiedzam komentujących :)

Brak komentarzy: